Macho również płaczą!

  1. Maczo również płaczą!
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Naukowcom udało się udowodnić, że mężczyźni o wiele ciężej przeżywają rozstania niż kobiety.
    Oczywiście, w towarzystwie innych facetów, mężczyźni milczą na ten temat, oglądają mecze i flirtują na maksa. Ale serce… Ich serce cierpi. Naukowcy z Uniwersytetu Wake Forest (USA) przeprowadzili na ten temat badania i doszli do wniosku, że wbrew powszechnemu przekonaniu o tym, że prawdziwi maczo nie płaczą, mężczyźni znoszą rozłąkę o wiele trudniej niż płeć piękna. Kobiety więcej płaczą i o wiele więcej mówią o swoim cierpieniu, natomiast mężczyźni cierpią "w środku" – milczą, tłumią w sobie emocje, co często objawia się niestety nadużywaniem alkoholu….

    Z kolei naukowcy z Birmingham, potwierdzający prawdziwość tezy swoich kolegów wykazali, że kobiety szybciej dochodzą do siebie po zakończonym związku i w szybszym czasie gotowe są na rozpoczęcie nowego. Natomiast mężczyźni potrzebują więcej czasu, aby zapomnieć o swojej ukochanej i przez dłuższy czas bronią się przed wejściem w nowy związek.

    Jak wyjaśnił to pewien naukowiec, Craig Morris? Jego zdaniem już od czasów starożytnych znalezienie mężczyzny jest ważnym celem dla kobiety, ponieważ myśli ona (świadomie bądź podświadomie) o przedłużeniu gatunku. Stąd tak ważne jest, by nieodpowiadającego kobiecie partnera pozostawić i czym prędzej rozpocząć poszukiwania kolejnego.
    Według sondażu przeprowadzonego w 96 krajach świata, mimo że kobiety więcej wkładają w relacje i silniej przeżywają emocjonalnie rozstanie, szybciej też zapominają o nieudanych romansach. Mężczyźni z kolei mniej się angażują w relacje z partnerką, łatwiej jest im odejść, ale w dalszym czasie nie potrafią stworzyć niczego poważnego przez dłuższy czas.

    Według teorii Joeya i Chandlera, bohaterów kultowego serialu "Przyjaciele”, porzucony mężczyzna przechodzi 4 fazy rozstania:
    1. FAZA – mężczyzna nie zdejmuje domowych dresów, nie wychodzi z łóżka, smuci się i nie chce nikogo widzieć.
    2. FAZA – mężczyzna zdejmuje dres, ubiera się, pije alkohol i wychodzi do klubu ze striptizem.
    3. FAZA – mężczyzna wpada w ramiona innych kobiet.
    3. FAZA – mężczyzna stwierdza, że poważne relacje nie są dla niego i spotyka się z kobietami bez jakichkolwiek zobowiązań.
    Bo WTEDY nie boli.

    To tyle w temacie mężczyzn. A co z kobietami?

    Kiedy kobieta jest zakochana, nie może oddychać bez ukochanego mężczyzny, ciągle jest uśmiechnięta, zamroczona szczęściem, jest przekonana, że to miłość do końca życia. Jesteśmy wówczas pewne, że życie bez tego mężczyzny już nie istnieje. Potem jest trzaskanie drzwiami, rzucanie słuchawką, wpadamy w rozpacz i umieramy z miłości. Przekonujemy się, że z tym człowiekiem to nie jest życie! Potem boimy się przypadkowego spotkania na ulicy, w windzie, boimy się spojrzeć w oczy temu, kto zmienił nasze wspaniałe życie w piekło.
    W głowie pojawia się myśl – nigdy więcej nie chcę go widzieć. Głos w głowie podpowiada jednak szeptem sekwencje rozmowy – tak na wszelki wypadek. Przecież nie jesteś słaba, a pewno tak mu nagadasz, że mu pójdzie w pięty…

    I bach! Przypadkowe spotkanie, którego zupełnie się nie spodziewałaś. Niestety nie jest to spotkanie na paryskim moście podczas ciepłego, letniego deszczu przy akompaniamencie skrzypiec. Spotykacie się w tak banalnym i nudnym miejscu jak sklep spożywczy. Mijacie się i przechodzicie obok siebie zupełnie obojętnie… Nie poznajesz go od razu – twarz niby znajoma, ale jakaś zmieniona… Zaniedbał się, a nawet wzbudza w Tobie niesmak… I po co było to morze łez?!

    Już o tym nie pamiętasz. Idąc dalej ulicą odczuwasz skutki spotkania, ale… To już tak nie boli i jest Ci zdecydowanie lżej. To jak po odbytej anginie, kiedy na drugi dzień się budzisz i z radością stwierdzasz, ze coś się zmieniło. Po prostu minął ból!

    10 kroków, jak uleczyć złamane serce

    Kiedy nasze serce jest złamane, wydaje nam się, że już przenigdy nie wyjdziemy spod kołdry. "Nigdy, ale przenigdy nie uwierzę już w miłość" – szlochasz jak istna królowa dramatu. Przeciwnie – możesz, zaufasz, zakochasz się. I to jeszcze jak! Teraz przede wszystkim musisz sobie wyobrazić, że zaatakowała Cię grypa lub jakiś wirus, który szybko i łatwo się leczy. Do wyzdrowienia będziemy iść stopniowo. Oto 10 kroków ku wyzdrowieniu z choroby złamanego serca:

  1. Zaakceptuj, że to już koniec. Prawdopodobnie będziesz sobie wmawiać, że Twój mężczyzna zbłądził, będziesz go bronić, przecież każdy może się pomylić, na pewno wróci… Nie! Jeśli pojawi się taka potrzeba, powtarzaj to jak mantrę 100 razy z rzędu.
  2. Daj sobie szansę na smutek. Przeżywaj żałobę na swój sposób Wszyscy, którzy mówią "nie smuć się", " nie płacz" – są w błędzie Płacz, smuć się, wspominaj. Daj sobie czas, aby zalać się rzewnymi łzami. Feniks też musi spłonąć, aby odrodzić się na nowo z popiołu.
  3. Odetnij się – bez użycia noża!;) Musisz przekreślić wszystko, co Ci się kojarzy z ukochanym mężczyzną, co przypomina Ci czasy, kiedy był dla Ciebie cudem wszechświata, a Ty byłaś najszczęśliwszą kobietą na ziemi. Usuń wszystko, co Ci go przypomina – jego prywatne rzeczy, pocztówki, podarunki.
  4. Przestań o nim mówić. Jedną rzeczą jest wylanie żalu swoim najlepszym przyjaciółkom, drugą – nieustanne powracanie do tego samego tematu. Chyba nie chcesz, żeby przyjaciele zaczęli Cię unikać? Rozmawiaj o nowych rzeczach i przyzwyczajaj się do nowego świata.
  5. Nie przypisuj nikomu winy.
    Pamiętaj, nikt niczemu nie jest winien. Oczywiście, chciałoby się zwalić całą winę na niego, powiedzieć że jest kompletną świnią, a Ty niewinną owieczką. Nie wyszło, to znaczy że tak miało być. Życie trwa dalej.
  6. Powiedz "dziękuję".
    Kiedy najgorszy huragan już minie, warto podziękować drugiej osobie za to, co było dobre. Bo przecież było coś dobrego, prawda?
  7. Spraw sobie przyjemność.
    Można, a nawet trzeba w takim okresie maksymalnie się odprężyć! Szlajać się po mieście, chodzić po sklepach, iść do spa, oglądać seriale, zajadać się słodyczami (o wadze pomyślisz potem), do kina z przyjaciółkami, zafundować sobie nową fryzurę, tatuaż, ciuch… Sprawienie sobie przyjemności jest konieczne, aby nabrać sił i odzyskać tak potrzebną energię!
  8. Zajmij się czymś.
    Musisz tak sobie zaplanować zajęcia, aby w trakcie dnia nie było chwili na złe myśli. Praca, spotkania ze znajomymi, podróże. Zgadzaj się na wszystkie propozycje, byle mieć zajęcie!
  9. Zapomnij o poważnych związkach.
    Jeśli myślisz, że lekarstwem na ból będzie nowy związek – zapomnij o tym! W tym momencie potrzebujesz flirtów, lekkości, tańców i śmiechu.
    Niczego poważnego! Pod żadnym pozorem niczego nie planuj! Dopóki nie wyleczysz się do końca z poprzedniego związku, na nowe początki jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.
  10. Nie porównuj.
    Karć się, jeśli przyłapiesz się na porównywaniu innych ludzi do Twojego byłego! Każdy człowiek jest inny! Nie każdy mężczyzna potraktuje Cię tak, jak poprzednik. Postaraj się postrzegać spotkanych mężczyzn w inny sposób. I jeśli, przypadkiem, ponownie spotkasz byłego na mieście, nie martw się – nie będzie już tak bolało.

Nowoczesny mężczyzna

W dzisiejszych czasach zmiana stylu życia, moda oraz postęp technologiczny niosą za sobą także zmiany w życiu rodziny. Odchodzimy coraz bardziej od tradycyjnego modelu rodziny, w którym żona zajmowała się domem oraz dziećmi, a mąż zarabiał na życie. Obecnie kobiety coraz częściej muszą i przede wszystkim chcą pracować zawodowo i robić karierę. Oznacza to jedno: podział obowiązków domowych pomiędzy obojgiem partnerów.
Mężczyzna ma przy swoim boku kobietę pracującą, która wraca do domu zmęczona i oczekuje pomocy. Nie ma więc co liczyć na dom pachnący ciastem, w którym żona poda swojemu ukochanemu gorący obiad, przypilnuje dzieci i poda pilota od telewizora.
Nowoczesny mężczyzna musi wykonywać wiele dodatkowych obowiązków, w których wcześniej dość sprawnie wyręczała go kobieta. Niestety to oznaka naszych czasów. Czy się to mężczyźnie podoba, czy nie, musi być kochającym mężem, troskliwym ojcem i opiekuńczym synem dla starzejących się rodziców w jednym. Kobieta chce, aby mężczyzna sprzątał, gotował, zajmował się dziećmi i robił zakupy, tak często, jak ona sama to robi.

Nie od święta i raz kiedy. Dzieci pragną mieć tatę, który pomoże w lekcjach, pogra w piłkę na boisku, czy pójdzie na wywiadówkę za mamę. Jeśli ma się rodzeństwo, to łatwiej jest podzielić się opieką nad rodzicami z siostrą, czy bratem. Jeśli nie, rodzice łatwo wyegzekwują od pierworodnego czas, który powinien im poświęcić. Naprawić coś w domu, pomóc w zakupach, czy po prostu posiedzieć i porozmawiać. Pozostaje jeszcze praca, o którą w dzisiejszych czasach coraz trudniej. Nowoczesny mężczyzna musi zabezpieczyć finansowo byt swojej rodziny, więc musi dobrze zarabiać. To wiąże się z podnoszeniem swoich kwalifikacji, nadgodzinami i pracą w weekendy. Nowoczesny mężczyzna powinien jeszcze dobrze wyglądać i dbać o siebie. Znać się na modzie, być dobrze ubranym i wysportowanym.
W obecnych czasach nowoczesny mężczyzna przypomina robot wielofunkcyjny w kuchni. Powinien robić rzeczy, szybko, sprawnie i dobrze. W życiu codziennym to jednak tak nie działa. Nie da się być perfekcyjnym we wszystkim, bo ten, kto chce robić wszystko najlepiej, tak naprawdę niczego nie robi dobrze. Prędzej czy później wykończy się ze względu na brak czasu i pogłębiające się zmęczenie. Aby nie zwariować nowoczesny mężczyzna nie może zapominać o przyjemnościach. Każdy powinien znaleźć odskocznię, pozwalającą się zrelaksować. Wypad z kumplami na piwo, łowienie ryb, sport, jada motorem, bądź inne hobby. Coś, co pozwoli się wyciszyć i zebrać myśli.

blog dla prawdziwych mężczyzn